Bełk - Sośnica: przejażdżka autostradą A1

Miesiąc temu został oddany do użytku śląski odcinek autostrady A1. Nowy fragment autostrady o długości około 15 kilometrów łączy ze sobą Gliwice i Bełk. Nie jest to może wiele, ale jak na polskie warunki można być zadowolonym. Dzień po otwarciu miałem okazję wypróbować nową autostradę.

Moja autostradową podróż rozpocząłem na węźle Sośnica. Jest to największy w Polsce i w Europie Środkowej węzeł drogowy. Na nim krzyżują się autostrady A1 i A4 oraz droga krajowa nr 44.
Wjeżdżając na węzeł w Gliwicach i chcąc wjechać na nową A1 zobaczymy narazie żółtą tablice z informacją A1 Rybnik. Autostradą w przyszłości będzie można dojechać do czeskiej Ostrawy i dalej, ale z powodu opóźnień jeszcze nie jest to możliwe.
Po wyjechaniu autostradą z Gliwic za chwilę jesteśmy już na jej obecnym końcu - czyli w Bełku. Po drodze mijamy Knurów i Dębieńsko. Choć szybki przejazd autostradą nie daje okazji do zwiedzania to jednak warto wiedzieć co znajduje się w miejscach, które mijamy.
Najważniejszym zabytkiem Dębieńska jest kościół świętego Jerzego z 1802 roku. Wcześniej na jego miejscu stał drewniany kościół. W roku 2000 zamknięto kopalnię Dębieńko. Jej początki sięgały roku 1853. Nieczynna od dziesięciu lat kopalnia ma szansę na ponowne uruchonienie dzięki czeskiej firmie.
W Bełku można zobaczyć drewniany kościółek pw. św. Marii Magdaleny. Wewnątrz kościóła znajduje się ołtarz z 1610 roku. Kościół znajduje się na szlaku architektury drewnianej. Wokół kościóła znajduje się stary cmentarz z XIX wiecznymi nagrobkami.
Z Bełku pochodzą m.in. John Baildon - pionier hutnictwa na Górnym Śląsku oraz Richard Holtze - jeden z założycieli miasta Katowice.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Przyłącz się do dyskusji!